Sara pojechała. Zobaczyłam jeszcze co się dzieje z Bayerem i powróciłam do Calisty. Wyprowadziłam ją z boi usiadłam na trawie. Klacz stała przede mną. Patzryłam na nią, a ona spoglądała na mnie. Była spokojna, lecz jej prawdziwe ja było widać w oczach. Była dzika i stworzona do tego by rzyć wolna. Nie tak jak Columb. Mimo, że byli rodzeństwem bardzo się różnili. Odprowadziłam klacz na pastwisko i poszłam w stronę głównego pomieszczenia w stadninie po marchewki. Wpadłam na kogoś
Kto dokończy???
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz