sobota, 3 maja 2014

Od Rosalie-cd Sary-do Sary

- Co?! Bayer?! Gdzie?!- mówiąc to Sara szybko wstała, ubrała się i zbiegła ze mną na dół. Stał tam weterynarz i rozmawiał z Vaness. Obok w przyczepie dla koni stał Bayer. Chociaż trudno powiedzieć że stał. Sara podbiegła do weterynarza i Vaness.
- I co z Bayerem? Przeżyje? Nic mu nie jest?
- Niestety. Ma poważnie złamaną nogę. Jednak ja nie uda nam się go uratować, trzeba będzie go uśpić. - odpowiedzial weterynarz.
- Co?! Uśpić?! - Sara wykrzyknęła te słowa i pobiegła gdzieś.
- Ona bardzo to przeżywa. Zna się z Bayerem od młodości. - powiedziała Vaness. Ja w tym czasie pobiegłam szukać Sary.

Sara???

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz