piątek, 2 maja 2014

Od Sary-cd Eliot'a-do Vanessy


Eliot ledwo utrzymywał się na Wanili, zeskoczyłam z Bayera i podeszłam wolno do niej. Wyciągnęłam z kieszeni przysmak, klacz stanęła w miejscu i powąchała moja dłoń, po czym delikatnie chwyciła przysmak i go zjadła, w jej oczach było widać zdenerwowanie, ale juz się uspokoiła.
- Masz z nią problemy ? - Zapytałam wsiadając z powrotem na Bayera.
- Nie...no dobra moze czasem. T dobry koń,ale jest bardzo płochliwa.
A wiesz może gdzie jest stadnina Colinas De Brezo ?
- Tak, to niedaleko, trzymam tam konia
- Też chcę sie tam zatrzymać z Wanilią
- To świetny pomysł, będziemy mogli postawić konie obok siebie. Bayer jest spokojny więc może przy nim Wanilia sie uspokoi, a poza tym w stajni mamy 'Zaklinaczkę koni" ona ci pomoże.
Dojechaliśmy do stajni, zsiedliśmy z koni i zaprowadziliśmy je na osobne pastwisko by Wanilia mogła się udomowić przy boku konia, do którego najwidoczniej juz sie przekonała.
- Chodź przedstawię ci Vaness
- Hej Vaness, to jest Eliot, ma problem ze swoją klaczą
- Hej, chciałbym tez sie tu zatrzymać z Wanilie
- Miło mi cie poznać - Powiedziała Vaness


< Vanessa ? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz