piątek, 2 maja 2014

Od Sary-cd Eliot'a-do Eliot'a

Kiedy skończyliśmy się śmiać przypomniało mi się, że Vanessa miała zająć się Wanilią
- Chodźmy do Vaness, może była u klaczy
- Dobra
Kiedy doszliśmy na pastwisko Vaness opierała się o ogrodzenie, a Bayer i Wanilia stali obok siebie i trącali się na wzajem.
- Dobrze zrobiłaś Sara - Powiedziała Vaness
Byłam tak zafascynowana tym widokiem, że nawet nie usłyszałam co powiedziała do mnie Vaness, dopiero jak Eliot mnie szturchnął oprzytomniałam.
- Słucham ?
- Mówiłam, że dobrze zrobiłaś, że postawiłaś Wanilię z Bayerem, widocznie dobrze na nią wpływa. No dobra, Sara idź po Bayera a ja zajmę się Wanilią, Eliot ty zostań ze mną, klacz ma do ciebie zaufanie.
Zawołałam Bayera, ale nie ruszył się z miejsca, Krzyknęłam jeszcze raz, dopiero w tedy koń się obrócił, zawahał się przez chwilkę i przygalopował do mnie. Zaprowadziłam go do boksu a  Vaness i Eliot zostali przy klaczy.
- Jak często Wanilia sie płoszy - Zapytała Vaness
< Eliot ? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz