- Czy nic mi nie jest ? Nie, tylko kręci mi się w głowie, ale za to Bayerowi coś jest !
- Nie możesz mnie o to winić
- Jezu co ja robię ?! Wszystko psuję, o wszystko obwiniam ludzi dookoła, a to moja wina ! Tylko moja, Bayer już nigdy mi nie zaufa ! - Zaczęłam głośno płakać, Eliot podszedł do mnie usiadł obok mnie na łóżku i objął. Odepchnęłam go, ale po chwili wtuliłam sama się w niego wtuliłam.
- Nie płacz, wszystko będzie dobrze. Nie mów, że ci nie zaufa, zawsze będzie cie kochał, pomimo tego co zrobisz źle.
- Tak myślisz ?
- Tak, trzeba mieć nadzieję Sara
po tych słowach popatrzyłam mu się prosto w oczy.
- Jak cie pocałuje to nie będziesz się do mnie odzywała ?
Nic nie odpowiedziałam tylko zbliżyłam się do niego, nasze wargi się spotkały i pocałowaliśmy się.
<Eliot ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz