sobota, 3 maja 2014
Od Eliot'a-cd Sary-do Sary
- raczej do konca sie nie amieni.
- a to dla czego.
- przed tym jak ja dostalem. Była u takiego bana ktory bil ja batem.
Robilo to wielki chalas i zostalo w jej psychice. Ona nie ucieka jak sie do kogos przyzwyczaji.
- Dobra pa.
- pa
Poszłem do Wanilii żeby na niej pojeżdzic. Wyciągnołem ją z boksu i poszłem na padok. Chwile z nia poskakałem i zostawilem ja na pastwisku, żeby se pojadła. Zobaczyłem wtedy że bajer przyjechał odd weterynaza. Poszłem do Sary.Zapukałem
-Sara to ja moge.
-Wejć.
- I jak się czujesz.
_ Lepiej. Po co pszyszłeś.
- Coś ci powiedzieć.
- Co akiego.
-Przywieżki bajera, kiedy ja skakałem na wanilli.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz