- Vaness, bo my postawiliśmy Wanilię z moim Bayerem na pastwisku, wydaję się przy nim spokojniejsza
- Naprawdę ? Może zajrzę do niej za chwilkę i zobaczę
- To świetny pomysł
Poszliśmy z Eliotem do stajni by mógł poustawiać sprzęt Wanili.
- Słuchaj Sara... wydajesz mi się tak jakoś dziwnie znajoma
- Ja ? Nie musiałeś mnie z kimś pomylić
- Naprawdę, nie chodziłaś przypadkiem do podstawówki nr 6 ?
- Chodziłam, skąd wiedziałeś ?
- Zgadywałem
- Tak, nie lubiłam tej szkoły, jeden chłopak się we mnie zakochał i na każdej przerwie się na mnie patrzył, a ja go omijałam. Nie był w moim stylu.
Kiedy Eliot skończył poszliśmy napełnić poidło na pastwisku, cały czas rozmawialiśmy.
- A ty ? Gdzie chodziłeś do szkoły ?
- No... ja
- Eliot ! - Zaśmiałam się i polałam go wodą
- Ej ! Pożałujesz - Powiedział po czym wepchnął mnie do poidła, chwyciłam go za koszulkę i wlecieliśmy tam razem. Kiedy wstaliśmy popatrzyliśmy się na siebie i zaczęliśmy się śmiać.
<Eliot? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz