poniedziałek, 5 maja 2014
Od Sary-cd Eliot'a-do- Eliot'a
- Nie wiem, naprawdę nie wiem - znów zachwiałam sie na nogach, Eliot mnie złapał i zaprowadził do pokoju.
- Przyniosę ci herbatę, a ty się połóż.
Za chwilę Eliot wrócił z gorącym napojem.
- Nie przeszkadzam ci, prześpij sie, może poczujesz sie lepiej - pocałował mnie w czoło i wyszedł. Nie mogłam spać, ale strasznie bolała mnie głowa, zrobiłam sobie zimny okład i odpaliłam laptopa. Zaczęłam szperać po stronkach internetowych i pisałam ze znajomymi. Nagle zauważyłam wileki napis na jednej ze stronek. " Po południu zapaliła sie mała stajni..." Nie mogłam uwierzyć własnym oczom, weszłam w link i zaczęłam czytać.
- Co ?! - To była stajnia na ranczu dziadka
- Nieee !! - zaczęłam płakać
< Eliot ? >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz