wtorek, 6 maja 2014
Od Eliot'a-cd Sary-do Sary
-Wiesz co martwie sie o twojego dziadka
- Ja tesz
Przytulilem ja mocno bo zaczela plakac
-a co jak mu sie cos stanie
- to do niego przyedziemy
-na pewno
-na 100%
-okej
wrocilismy do stadniny byla akorat pora sniadania
- dzieki john
-nie ma sprawy
poszlismy
- zmykaj na gore odniesc dokumenty i cghoc na sniadanie czekam w stoluwce
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz