sobota, 3 maja 2014
Od Sary-cd Eliot'a-do Eliot'a
- Nieważne - po czym zaplotłam Bayerowi warkoczyki, zastosowałam metodę T-Touch, by rozluźnił swoje mięśnie ( wciąż był zestresowany po wypadku, lecz było już lepiej) i wyszłam z boksu, by napełnić poidło. Cały czas czułam jak Eliot wpatruje się we mnie.
- Przestaniesz tak się na mnie patrzeć i pójdziesz zrobić coś pożytecznego ? - Na te słowa Eliot nawet nie drgnął, podszedł do mnie i powiedział.
- Sara, ja wiem, że to tak wyglądało, ale naprawdę chciałem tylko pomóc, proszę uwierz mi.
- Eliot...
- Przechodziliśmy to już kilka razy, te kłótnie nie wróżą niczego dobrego - po tych słowach przed oczami pojawił mi się wypadek Bayera.
- No dobra Eliot, jeszcze jedna szansa, ale jej nie zmarnuj .
- Dzieki, a co chciałaś mi wcześniej powiedzieć ?
- Że z Bayerem wszystko w porządku i możemy się wybrać na przejażdżkę .
- Świetny pomysł, chodź przygotujemy konie.
< Eliot ? >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz