- O hej Vanessa
-Czejść do ppokoju
-Szkoda.
-A czemu
- Chciałem się z kimś zabrać na przejażdżkę bog Sary nie ma
- Jak chcesz mogę jechać z tobą
Spotkaliśmy konie, a raczej Vanessa ją założyłem tylko uzde i wziąłem palca solowy.
Wtem Vanessa powiedziała
(Vanessa?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz