sobota, 3 maja 2014
Od Sary-cd Eliot'a-do Eliot'a
- Słucham ?
- Czy chciałabyś...
- Wiem, ja... Tak jasne ! - Rzuciłam mu się na szyję i pocałowałam.
- Ciesze się bardzo, wracajmy już, ciemno się robi
Wsiedliśmy na konie i pokłusowaliśmy do domu
- Galopujemy chwilkę czy wolisz nie ?
- Bayer wygląda dobrze, ma rozluźnione mięśnie i nie utyka. Tak możemy, ale chwilkę, bo nie chcę go męczyć.
Zaczęliśmy galopować, jechałam obok Eliota, wyciągnęłam rękę do niego, on zrobił to samo. Teraz galopowaliśmy trzymając się za ręce.
Zanim dojechaliśmy do stajni zaczęliśmy rozstępowywać konie.
- Dziękuje, że ze mną pojechałeś
- Nie ma z co, to sama przyjemność
Wyczyściliśmy konie i wstawiliśmy je do boksu. Pocałowaliśmy się raz jeszcze i trzymając sie za ręce wyszliśmy ze stajni. Nagle zobaczyłam tę nową.
- Hej, jestem Navy
- Hej, słyszałam, że spadłaś z konia. Nic ci nie jest ?
- Tak, nie nic, dzięki
Szturchnęłam Eliota na znak, że chciałabym już iść.
- To ja wam może nie przeszkadzam, widzę, że jesteście zajęci.
***
W nocy
Obudziłam sie w nocy z krzykiem, do pokoju wbiegła Rosalie i zapytała czy wszystko w porządku.
- Tak, to tylko zły sen
- No dobrze
Do pokoju przyszedł Eliot
- To ja już pójdę, dobranoc - Powiedziała Rosalie
- Dobranoc - powiedziałam z Eliotem równocześnie
- Co się stało ? - zapytał
- Miałam zły sen, że uśpili Bayera
- Ojej, ale już lepiej ?
- Tak, chyba tak - Eliot wstał, pocałował mnie w policzek i chciał juz powiedzieć Dobranoc, ale mu przerwałam.
- Zostaniesz ze mną ? Nie chce żeby to znowu mi się przyśniło
- Jasne
< Eliot ? >
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz