wtorek, 6 maja 2014

Od Sary-cd Vaness-do Vaness


zobaczyłam Johna który szedł po wojska.
- John zaczekaj. Pojedziesz ze mną poszukać Vaness ?  Nie wiem co się stało. Jeśli klacz do mnie podeszła i dała wszystkie znaki powinno być dobrze.
- jasne
- poszłam po Bayera i wzięłam kilka olejków do kieszeni.
- John wsiada na Bayera nie ma sensu byś szedł na piechotę.
John wszedł na niego i pogalopowalisnyvdo wojska.  Chłopak przesiadłem się na niego i pojechalismy szukać Vaness.
- popatrz. Krew. To chyba źle,   szybko
Cwalowalisny, szukaliśmy Bez skutku,  ale udało się.  Znaleźliśmy Vaness leżąca na trawie, a obok niej klacz. Zeszłym z Bayera,  podeszłam do klaczy a John zadzwonil po karetkę.  Wyjęła z kieszeni kilka olejków na uspokojenie zaczęłam przykładać je do nosa klaczy na jeden z zapachów klacz podniosła głowę.  Podobał jej się ten olejek. Wyslalam kilka kropli na jabłko u dałam jej do zjedzenia. Potem war łam go w nozdrza. Za uszami i na nogach.
- mam nadzieje, ze zadziała
zachwilenptzyjechala karetka i zabrała Vaness .
- co my teraz zrobimy?
- pojedziemy na niej do domu
- to klacz Vaness
- musisz to zrobić.  Czytałem książki twojej babci. Spróbuj
- dobra ale ani słowa nikomu. Weź Bayera ze sobą
zbliżyła się do klaczy. Nie znałam jej . Spróbowałam jej dotknąć
- chyba olejek juz działa
klacz dala się pogłaskać.  Zrobiłam jej masaż T-Touch i zaryzykować am.
- no dobra
dYbkimnruchwm wsiadłem na klacz . Zaczęła się niepokoić.  Znów zrobiłam jej masaż lecz teraz na grzbiecie.  Zaczęłam mówić do niej czułym głosem i dałam jej mietuski
- udało się.  Jedziemy
Ruszyła do stan i. Udało mi się dojechać bez problemów.  Wypuściła ja na padok


Vaness ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz