środa, 7 maja 2014
Od Sary-cd Eliot'a-do Eliot'a
Po patrzyłam się na Eliota. - pamiętasz ten amulet ? - tak - to nie wiem czy tym mężczyzną nie chodziło właśnie o niego. Tylko dlaczego gonił Bayera ? - może to magiczny koń. Przestań dramatyczna to tylko głupi amulet - ale Eliot. Ja nie zartuje
- tylko żeby Twój koń nie uciekł do magicznej krainy wraz z amuletem
- Eliot! - ja naprawdę nie żartowałem. Zaczęłam płakać, nikt mnie już nie rozumiał, tylko Bayer
Eliot podszedł do mnie i przytulił. - przepraszam - nie przepraszaj może rzeczywiście zwariowana. Wybiegała m z pokoju i skierowała się do stajni. Bayer leżał na słomie. Na szczęście nic mu nie było. Był tylko osłabiony. Położyłam się na nim w tulilam grzywnę i zasnelam
<Eliot? >.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz