-Prędzej znowu będę chciała się zabić-powiedziałam twardym głosem ze łzami w oczach. Horacy nie wiedział co powiedzieć. Dla mojej klaczy zrobiłabym wszystko. Była dla mnie najważniejsza na świcie. Ne pozwolę żeby ją uśpiono. W końcu Przyjechałą karetka. Zabrali mnie. Sara pojechała ze mną. Nie wiem co działo w szpitalu. Przywieziono mnie wózkiem do jakiegoś pokoju.
-Bardzo mi przykro-zaczął jakiś lekarz
-O co panu chodzi? Co się dzieje?!
-Będziemy musiely pozbyć się części pani kolana i wszczepić protezę.
-Co?!-powiedziałąm. Na ten krzyk do sali weszła Sara
Sara???
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz