Patrzyłam jak weterynarz bada klacz. Nie wiem co mogło się jej stać.
-I jak?-spytałam
- Czy klacz na coś choruje?-spytał
-Nie, była zdrowa. O co chodzi
-Musi się grzać i mieć świerzą wodę. Proszę dawać jej tylko to z wodą-powiedział i przyniósł z samochodu coś dla klaczy
-Dziękuję-powiedziałam-Do widzenia
Sara??
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz