Kiedy Vaness poszła do wojaka usłyszałam ciche, żałosne rżenie, podeszłam tam skąd je słyszałam i zoaczyłam jak Lady pada na słome.
- Vaness ! - krzyknęłam, a ta podiegła do mnie
- Coś nie tak z Lady - powiedziałam pospiesznie
- Jak to? Przecież to jeszcze nie ten czas - weszła do jej boksu i kucnęła przy niej
- zadzwonię po weterynarza - powiedziałam i chwyciłam telefon
<Vaness?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz