- Ja... Chyba powinniśmy poczekać
- Ale to znaczy tak czy nie?
- Na chwilę obecną nie, przepraszam - powiedziałam. Eliot wstał, chwycił wodze Vanill i poszliśmy do stajni. Nie odywał się całą drogę. Wprowadziliśmy konie do boksu i je wyczyściliśmy.
- Jak tam Vanilia? - spytałam
- Doobrze, niedługo skończę na niej jeździć, chyba już trzeba przystopować - powiedział i poklepał klacz
- Jak chcesz możesz jeździć na Bayerze, mam jeszcze Evolucję - powiedziałam
<Eliot?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz