-Najdziwniejsze to ,że była tak już wczeniej.-powiedziałam i wstałam. Podeszłam do Wojaka który był z dala od innych koni i pogłaskałam go po pysku. Zastanawiałam się co się dzieje. Dopiero po krótkim czasie zorientowałam się, że Sara mnie wołaa
-Vaness!
-Tak?
Sara??
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz