- Nie wiemy co mu jest, a Wojak jest zmęczony, możliwe, że mamy mało czasu, weżmy go na Bayera - powiedziałam
- Nie wiem jak Wojak to zniesie, jest już dosyc zestresowany, ale w sumie to masz rację,- powiedziałam Vaness i przełożyłyśmy johna na Bayera.
- Ty jedź, ja zajmę się Wojakiem - powiedziałam, nie wsiadałam już na konia tylko prowadziłam go na wodzy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz