-Przykro mi-powiedziałam
-To nic, nie układało nam się. Teraz jestem inny. Jakby bardziej sobą.
-Może zmienimy temat? Chyba ciężko ci o tym rozmawiać.
-Dobra-uśmiechnął się
-To może pokażę ci szkice
-Jeżeli chcesz
Pokazałam mu kilka szkicy których miałam w notesie włożonym do torby przy siodle
Dezy?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz