-A właśnie-miałam się jeszcze o coś spytać Dezego zanim rozpoczniemy do końca biwak-Ta piosenka to jakaś niespodzianka dla widzów czy?
-Nie.
-A więc spoko. Ja teraz podę. Pa-powiedziałam i odłożyłam sprzęt Calisty na bok a ją puściłam wolno. Wiedziałam e mogę jej zaufać. Podeszłam do Sary
-Część. Może pójdziemy się gdzieś przejść?
-Wiesz co chętnie-odpowiedziała
-To chodźmy, a im zostawmy rozłożenie namiotów i rozpalenie ogniska. Przy okazji pozbieramy gałęzie
-To idziemy-poszłyśmmy do lasu i rozmaiwałyśmy przy okazji zbierając gałęzie
Sara?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz