Wsiedliśmy na konie
-Jedziemy-powiedziałam i uśmiechnęłam się -Sara poprowadzisz z Johnem?-spytałam. Chciałam porozmawiać z Dezym. A poza tym nadal nie dowierzałam że zaledwie wczoraj go poznałam
John i Sara jechali razem, a ja z Dezym jakieś 10 metrów z tyłu od nich
- Gdzie jedziemy tak właściwie?
-W góry.-powiedziałam i uśmiechnęłam się
-Zapowiada się super.
-I jest.
Sara? O czym wy gadaliście?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz