czwartek, 18 września 2014

Od Sary-cd Eliot'a-do Eliot'a


Eliot stał jak ryty, eh... teraz będzie jazda bez trzymanki. powiedziałam sobie w myślach.
- mówiłaś, że jestem twoim pierwszym chłopakiem
- Bo tak jest, skłamałam żeby się od ciebie odczepił, a teaz zaczekaj, zaraz wróćę - powiedziałam i wyszłam i skierowałam się w stronę stajni. - Chodź piękności mam coś do załatwienia - powiedziałam do Bayera i ruszyłam cwałem ze stajni, trzasnęła za nami brama kiedy wyjeżdżałam ze stadniny, odwróciłam się i zobaczyłam, że Eliot wybiega z domu. Biegłam szybko z Bayerem, nie wiedziałam co ma na celu ta szybka jazda, ale musiałam to zrobić. 5 miunt od stadniny usłyszałam jak Eliot jedzie za mną, odwróciłam się by sprawdzić jak daleko ode mnie jest, w tym samym czasie Bayer skoczył przez rów, który tam był spadłam z niego i wpadłam w dół. Zobaczyłam jak kopyta Vanili przelatują nad moją głową i stukot kopyt powoli się ucisza. Teraz byłam sama na... środku pola. Wstałam, otrzepałam się i znalazłam Bayera, który wracał w moją stronę. Wsiadłam na niego i ruszyłam kłusem. Za chwilę za mną jechał Eliot.
- Co ty wyprawiasz ? - zapytał - nie powinnaś...
- Wiem czego nie mogę, a co mogę. Ale ja tego nie chcę ! - krzyknęłam i pocwałowałam do przodu

<Eliot?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz