Chodziłem sobie po budynku kiedy spotkałem Vaness.
- Hej pojedziemy na wicieczke - zapytała.
- Okej, to pujde przygotuje konie.
- Okej ja zaraz do ciebie przyjde.
Poszłem po Akcje i Rubina. Najpierw przygotowałem Rubina. Xałożyłem mu siolo i ogłowie, a potym ochraniacze. Włożyłem go tak do boksu i wyciągłem Akcje.
- Spokojnie mała.
Założyłem jej wszystko i wyszła Vaness.
- I co go towa.
- Tak kturego konia mi ybrałeś.
- Rubina.
<Vaness>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz