- Hej, a o to słynny Dezy - zaśmiałam się zsiadając z Evoluvji. - sara - powiedziałam i podałam mu rękę na przywitanie.
- Miło mi poznać - powiedział
- mi również - odpowiedziałam. Kiedy John skończył się witać, zaprowadziłam klacz do boksu, a Vaness oprowadziła chłopkaka po stadninie, wreszcie doszli do stajni.
- To będzie koń na którym będziesz jeżdził - powiedziała wskazując na Georga
<Vaness?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz