- No okej. I sory, że się tak z tym pośpieszyłem.
- Nic nie szkodzi. Choć pujdziemy zjeść kolacje.
- Dobry pomysł.
Poszliśmy razem na stołuwke i zamuwiliśmy sobie coś do jedzenia. Zjedliśmy i poszliśmy spać.
- Dobranoc.
- Dobranoc Eliot.
Całą noc nie mogłem zasną. Nawet niewiem czemu. KIedy była pólnoc ktoś wszedł do mojego pokoju. Była to Sara.
- Coś się stało.
<Sara>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz