-Nie-odpowiedziała. Po chwili dołączył do nas i John.
-Lepiej się schowajmy chyba będzie padać-powiedział
-Dobry pomysł-przytaknął Eliot i poszedł z Sarą do kuchni, a ja z John'em odstawiłam konie
-Co chciałeś mi powiedzieć?-spytałam
-Nic ważnego.
-Nie byłbyś poważny gdyby coś się nie stało. Znam cię. Jesteśmy przecież przyjaciółmi? Mi możesz o wszystkim powiedzieć.
-Wątpię żebym mógł ci o tym tak łatwo powiedzieć-odłożył siodło i weszliśmy do kuchni. John od razu poszedł na górę do swojego pokoju
-Co się stało?-spytała Sara
-Nic. Mała kłótnia
Eliot??
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz