- John, zaczekaj. - złapałam go za koszule
- słucham cie - powiedział
- ostatnio jesteś jaki smutny. Co się stało?
- nieważne - chciał iść dalej ale go przy trzymałam. Odwrócił się i pocałował po czym pobiegł do swojego pokoju. Nie mogłam ruszyć się z miejsca, po prostu zastyglam. Co ja teraz powiem Eliotowi? Prędzej czy później i tak pewnie się dowie. Juz zaczęłam układać sobie rozmowe w głowie, ale stwierdziłam, że nie powiem mu tego w najbliższym czasie.
Eliot?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz